Kategoria: popularnonaukowa, przykazania genów, ewolucja, kod DNA,



Fragment w formacie:
PDF


Wydawnictwo: Self Publishing
ISBN: 978-83-935842-6-0
Premiera: 2015
Liczba stron: 256
Drukowanie:  bez ograniczeń
Kopiowanie:  bez ograniczeń
Liczba urządzeń:  bez ograniczeń

Tadeusz Meszko

10 przykazań genów


Przykazania genów (nie genetyki, gdyż te regulują już normy narzucone przez ludzi) dotyczą zachowań organizmów, przekazanych nam przed urodzeniem się wraz z pulą genową otrzymaną po rodzicach.




Przesyłka elektroniczna, wysyłana natychmiast po opłaceniu.
Bez rejestracji, wystarczy e-mail i imię (pseudonim).

Obsługa płatności: Płatności Transferuj.pl oraz Płatności PayPal



Książkę możesz również kupić w:  E-bookowo.pl,

Wybierz format książki i wariant zapłaty
Dodaj do koszyka
W przygotowaniu
W przygotowaniu
 


Przykazania genów (nie genetyki, gdyż te regulują już normy narzucone przez ludzi) dotyczą zachowań organizmów, przekazanych nam przed urodzeniem się wraz z pulą genową otrzymaną po rodzicach.

Jeżeli ewolucja faworyzuje określony zestaw genów, odpowiadający za zbliżone zachowania, to można powiedzieć, że jest to przykazanie genów. Przykazania to ciąg prostych rozkazów; rozkazów niemających nic wspólnego z trybem nakazującym znanym z przykazań boskich. To raczej determinacja zachowań wypływająca z cielesności, suma sygnałów odbieranych przez ciało i zmuszających program genetyczny do aktywacji określonych genów. Żaden gen nie jest przypisany do jakiegokolwiek przykazania, a jego funkcjonowanie nie ma świadomości. Jedynie użyteczność efektów jego pracy, w algorytmicznym drzewie kodu DNA, uzasadnia jego trwanie. Dopiero analiza skutków wypełnienia tych podstawowych rozkazów, pozwala nam sformułować w formie przykazań cel podobnych działań, pozwalając w tym gąszczu algorytmów odnaleźć wspólny cel działań – i temu służy lista przykazań genetycznych, jako celów nadrzędnych, które ewolucja uznała za istotne do powielania w kolejnych pokoleniach.

A jeżeli ktoś nadal nie wierzy, że jego świadomość, lęki i marzenia, rozgoryczenia i przyjemności, są zależne od puli genetycznej odziedziczonej po rodzicach, to zapraszam do poznania 10 przykazań genów, władających naszą duszą.

A. Czym są przykazania genów

B. 10 przykazań genów
I Nie marnuj energii
II Twój genom jest najważniejszy, chroń jego integralność
III Wykorzystaj kod innych dla własnego dobra
IV Ucz się, jak przeżyć i osiągnąć zdolność rozrodczą
V Znajdź i opanuj terytorium do rozwoju
VI Określ swoje miejsce
VII Zdobądź jedzenie dla siebie oraz potomstwa
VIII Powielaj się, w jak największej liczbie
IX Chroń nosicieli kodu tobie podobnego, jak swego własnego
X Pamiętaj, że nic nie jest wieczne

C. Jak interpretować przykazania?

Muchołówka amerykańska, roślina z rodziny rosiczkowatych, to owadożerca. Jej liście w kształcie serca, z brzegami uzbrojonymi w ostre zęby, potrafią zamknąć się tak szybko, że ofiara nie zdąży uciec.

Jak poluje muchołówka? Gdy zwabiony zapachem owad usiądzie na powierzchni rozłożonego liścia i zacznie spijać wydzielinę, potrąca włoski. Dotknięcie dwóch włosków, w odstępstwie czasu nie większym niż 20 sekund, jest sygnałem do zamknięcia pułapki.

Można się zapytać: czy rośliny myślą? To nie jest koniecznie. Wystarczy, że po potrąceniu pierwszego czułka zostaje wytworzony chemiczny regulator, o krótkim czasie trwania. Gdy w pobliskim rejonie powstanie drugi chemicznych regulator – ich połączone sygnały budują inny regulator, będący bodźcem do skurczu komórek umieszczonych w zawiasie. Jeżeli jednak w odpowiednim czasie drugi regulator nie zostanie wytworzony, pierwszy ulega degradacji i nic się nie stanie. Dlaczego jednak 20 sekund? Jestem pewien, że to wynik najefektywniejszej mutacji. Rośliny o zbyt krótkich okresach trwania regulatorów, niepotrzebnie traciły energię na zatrzaskiwanie pułapki na przypadkowych przedmiotach – jak nasiona innych roślin czy ziarenka piasku – i wyginęły. A rośliny zbyt leniwe, przegapiały większość posiłków… i też wyginęły.

Wykorzystując podobny schemat można wytłumaczyć wiele zachowań, do których – wydawałoby się – potrzeba inteligencji, a co najmniej mózgu, wykształcającego odpowiednie reakcje. Lecz to nie jest konieczne. Gdyż często dostrzegamy inteligentne działanie tam, gdzie ich nie ma. Każdy z nas mógł obserwować lub sam był obiektem niepasujących do sytuacji zachowań. I nie mam tu na myśli spluwania przez lewe ramię, gdyż to kwestia wychowania oraz narzuconej tradycji, a na przykład drapanie linoleum przez kota po wyjściu z kuwety. Atawistyczne zachowania, takie jak odruch chwytny, czyli złapanie palca, jako konieczność utrzymania się na gałęzi, nie są odruchami zaobserwowanymi u rodziców – a zaprogramowanymi w kodzie genetycznym. Moja kotka Julia była wychowywana od pierwszego dnia bez matki, a mimo to wciąż uparcie usiłowała zamaskować miejsce toalety – nie z powodu zamiłowania do czystości, a z powodu chęci ukrycia obszaru swojego terytorium przed innymi drapieżnikami.

Również nasze postępowanie bardzo często jest wynikiem prostych mechanizmów, prowadzonych przez genetyczne induktory chemicznymi ścieżkami algorytmów. Mózg może się wtrącić, posłuchać skwapliwie lub zignorować sygnały, przynajmniej w pewnym stopniu lub przez krótki okres. Lecz duża część naszej psychiki jest zakodowana w genach i nie uciekniemy od tego dziedzictwa. Stąd też próba ujęcia zachowań, wynikających z chemicznych regulacji, w przykazania.